Nauki przyrodnicze
MENU
STRONA GŁÓWNA
Przyroda polska
Zdjęcia natury
Fizyka teoretyczna
Biologia teoretyczna
Biochemia
Biologia molekularna
Ornitologia
Rośliny Polski
Botanika
Zoologia
Internetowe ZOO
Związki czynne roślin
Pierwiastki
chemiczne
Chemia nieorg.
Chemia organiczna
Ciekawostki
biologiczne
Ciekawostki
fizyczne
Ciekawostki
chemiczne
Ciekawe książki
Ciekawe strony www
Słownik

INFO
INFO O AUTORZE
KONTAKT

Do działu: BIOLOGIA TEORETYCZNA →

Cechy kobiece a teoria ewolucji

WSTĘP

W ewolucji mamy do czynienia z organizmami żywymi, które są układami skomplikowanymi. Wskutek tego, prawidłowości, jakie dostrzegamy w świecie biologii, nie są "jak od żyletki", ale mają charakter niestuprocentowych reguł. Gdy mówimy o cechach kobiecych, to myślimy o cechach typowych dla większości kobiet w populacji, ale nie dla wszystkich z nich. Nie oznacza to, że nie możemy znaleźć kobiet nie pasujących do podanych poniżej schematów. Nie oznacza również tego, że danej kombinacji cech kobiecych nie możemy zaobserwować u mężczyzn. Są to jednak zdarzenia rzadsze.
Niewątpliwie, prawidłowości (statystyczne tendencje), w postaci różnic między populacjami żeńskimi i męskimi są wyraźnie dostrzegalne i są równie oczywiste w kwestiach budowy anatomicznej i morfologicznej, co w cechach psychicznych, czy ogólniej: mózgowych.

KOBIETA W NATURZE

Gatunek człowieka myślącego – kromaniończyka, do którego się zaliczamy, ma około 200 000 lat. Powstał on prawdopodobnie z postępowej linii człowieka wyprostowanego – Homo erectus jako mała, bez wątpienia afrykańska populacja.
W zakresie 150 000 – 100 000 lat temu niektóre populacje Homo sapiens wywędrowały z Afryki, aby z czasem zająć Azję, Europę, Australię i na końcu Amerykę Północną i Południową. Naturalne populacje kromaniończyka to kilkudziesięcioosobowe grupy łowiecko-zbierackie z wyraźnym podziałem pracy pomiędzy mężczyzn i kobiety. Mężczyzna to myśliwy, kobieta – zbieraczka. Zbierała ona jagody i inne owoce, grzyby, nasiona, korzenie, bulwy oraz opiekowała się domostwem i dziećmi.
Dopiero później w swojej ewolucji kromaniończyk zaczyna uprawiać sztukę (35 000 lat temu) i rolnictwo (10 000 lat temu). Gatunki, z których wywodzi się człowiek myślący: Homo habilis i Homo erectus też najprawdopodobniej składały się z grup łowiecko – zbierackich. Tak więc na ewolucję cech, które świadczyły o specjalizacji zarówno kobiet jak i mężczyzn, było więcej czasu niż skromne 200 000 lat. Trwała ona przynajmniej 2,5 mln lat.

EWOLUCYJNE DZIEDZICTWO

Zobaczmy teraz które z cech charakterystycznych dla kobiet są przystosowaniem do funkcji, jakie spełniały one w naturze.

Dostosowanie do zbieractwa:
a) cierpliwość – jagody zbierane przez kobiety to owoce małe. Aby zebrać je w większej ilości potrzeba cierpliwości, bo praca ta jest dość monotonna. Poza tym cierpliwość kobiety przydatna była przy wychowywaniu dzieci i selekcji partnera.
b) zręczność – precyzyjne posługiwanie się ręką. Dzięki tej cesze kobiety mogły zbierać jagody wydajnie, nie uszkadzając ich.

Dostosowanie do opieki nad dziećmi i domem:
c) zdolności językowe – podobno przydatne przy uczeniu dzieci języka. Moim zdaniem istnieje jeszcze tutaj inne wytłumaczenie. Uczenie się języka to pamięciowe opanowywanie informacji konkretnych i przypadkowych. Kobieta jest w tych zadaniach lepsza. Dzieci i domostwo to cały zestaw konkretów, z którymi musi sobie ona w praktyce radzić. Nie da się ich wyprowadzić z jakichś abstrakcyjnych praw przez racjonalne rozumowanie. Trzeba je pamiętać.
d) odczytywanie emocji – duże zdolności w odczytywaniu emocji z twarzy szczególnie przydatne w monitorowaniu stanu potomstwa, by w razie potrzeby szybko reagować.
e) łagodność – cecha ta ma związek z niskim poziomem testosteronu u kobiet, a jest to m.in. hormon agresji i dominacji. Cecha ta jest z pewnością przydatna przy wychowywaniu dzieci, bo są one zbyt wrażliwe, by być traktowane ostro. Kobiety są łagodne, bo nie ma potrzeby by były agresywne.

Charakterystycznymi cechami kobiet (zwłaszcza młodych) są drażliwość i roszczeniowość. Dlaczego tak jest ? Kobieta młoda jest w wieku rozrodczym, więc w jej interesie jest konkurencja o nią. Krytyka może zmniejszyć zainteresowanie nią kosztem innej kobiety. Obniża to jej dostosowawczość. Działanie pod wpływem rozzłoszczenia ma za zadanie z powrotem tą dostosowawczość podwyższyć (albo obniżyć u innych kobiet). Kobieta w wieku rozrodczym wymaga także od mężczyzny wystarczających środków na utrzymanie rodziny i jest w tych roszczeniach dość bezkompromisowa.

ŻYCIE SEKSUALNE

a) Monogamia nieidealna
Mężczyźni są średnio o 7% wyżsi od kobiet i o 25% od nich ciężsi. Charakterystyczną cechą gatunków monogamicznych jest to, że samica i samiec nie różnią się wielkością. Większe samce występują u gatunków poligamicznych, gdyż ich rozmiary zwiększały się w toku ewolucji, bo sprzyjały one wygranej w rywalizacji o samice. Należałoby więc przypuszczać, że człowiek nie jest gatunkiem całkowicie monogamicznym. I tak w istocie jest. System rozrodczy nie jest u ludzi cechą gatunkową i zależy od kultury i od pojedynczej osoby. Dominuje monogamia seryjna, monogamia i poligynia. Płcią bardziej poligamiczną są mężczyźni. Ma to zapewne związek z 10-20 razy wyższym niż u kobiet stężeniem testosteronu w ich krwi, a jest to hormon libido. Poza tym kobieta jest wybredna, bo seks w naturze nierozłącznie wiązał się z ciążą, połogiem i odchowywaniem potomstwa, więc zwiększanie liczby partnerów przez długi czas, na nic by się zdało. Kobieta musiała być pewna partnera, a on musiał być pewien potomstwa. Jest ona więc ze swej natury trudna, wymagająca więzi i mniej skłonna do zdrad.
Gibbony to najbliżej spokrewnione z człowiekiem monogamiczne małpy człekokształtne. Pary żyją samotnie, a seks ma u nich funkcję wyłącznie prokreacyjną. U człowieka tak nie jest. Jest on gatunkiem społecznym. Bez względu na wielość fascynacji seksualnych człowieka, charakterystycznym zjawiskiem, powszechnym zwłaszcza w populacjach naturalnych, jest zakładanie przez niego rodziny.
Kobieta poprzez seks także umacnia więź ze swoim partnerem, wyróżniając go spośród wielu mężczyzn, jakich napotyka w społeczeństwie. Przyjemność jaką sobie dają w intymności czyni związek czymś odrębnym. Seks ma więc u człowieka dwie funkcje.
b) Krągłe kształty
Żadna samica naczelnych nie ma gruczołów sutkowych o takiej wielkości i kształcie jak kobieta. Ich ewolucja miała związek z oddziaływaniem na mężczyznę. Kobiece piersi mają więc też dwie funkcje: karmienie oseska i podniecenie mężczyzny, który preferując ewolucyjny wzrost rozmiarów biustu zapewniał swemu potomstwu większą ilość pokarmu.
Najprawdopodobniej, kobiece krągłości na biodrach wyewoluowały też dlatego, że były preferowane. Stanowiły one rezerwuary tłuszczu, który po porodzie przeznaczany był na pokarm dla dziecka.
Znacznie dalej posunięta u kobiety utrata owłosienia po prostu podobała się mężczyznom, gdyż bardziej ją od nich odróżniała. I cecha ta u płci pięknej utrwaliła się.

MENOPAUZA

Kobiety przestają miesiączkować około 53 roku życia. Po tym czasie stają się bezpłodne. Gwałtownie spada w ich krwi stężenie progesteronu i estrogenów: estriolu, estradiolu i estronu. Poziom testosteronu utrzymuje się na niezmienionym poziomie, gdyż nie jest on produkowany przez jajniki, lecz przez nadal funkcjonującą korę nadnerczy. Jako, że testosteron jest m.in. hormonem libido, ochota na seks u kobiet po menopauzie nie zanika, a nawet może trochę wzrastać, gdyż przestaje istnieć krępująca obawa przed niechcianą ciążą w tym wieku.
Zatrzymanie rozrodu u kobiet po pięćdziesiątce wydaje się być ewolucyjnym paradoksem. Przecież im więcej potomstwa tym lepiej, więc dlaczego wyewoluowała swoista sterylizacja ? Jakie mogła przynosić korzyści ?
Jak wiemy, w ewolucji liczy się nie tylko liczba potomstwa (kopii genów), ale także prawdopodobieństwo jego przeżycia. Kobiety starsze mają zgromadzone niebezpieczne mutacje, szczególnie w DNA mitochondrialnym swoich komórek jajowych. Jak wiadomo, mitochondria przekazuje potomstwu tylko kobieta. Poza tym gwałtownie wzrasta prawdopodobieństwo mutacji chromosomowych w ich potomstwie (np. zespół Downa). A więc bardziej „opłaca się” zająć potomstwem córki lub syna. Ma ono co prawda tylko średnio 1/4 kopii genów, ale prawdopodobieństwo, że urodzi się ono zdrowe jest daleko większe. Tak więc kobieta rezygnuje w wieku menopauzalnym z własnego potomstwa, zajmując się z doświadczeniem dalej z nią spokrewnionymi, lecz daleko pewniejszymi w przekazaniu jej genów, wnukami.

RZECZY I LUDZIE

Jak wynika z badań, kobiety są średnio bardziej zainteresowane ludźmi, a mężczyźni – rzeczami. Kobiety są bardziej współczujące, wrażliwe na los innych, bardziej interesuje je plotkowanie, konkretne, a nawet przypadkowe informacje dotyczące psychologii i rozwoju innych ludzi (zwłaszcza dzieci). Przez swoją wrażliwość są bardziej społeczne. Bardziej dbają o innych, bardziej przejmują się opinią innych, potrafią lepiej udawać, że kogoś lubią i że są szczęśliwe. Dzięki tym cechom ich wkład w kondycję i integrację rodziny lub grupy ludzi był i jest zapewne większy niż w przypadku mężczyzn.
Systemy ekonomiczne kapitalistyczne są nastawione na produkcję rzeczy. W dużych ilościach i jak najbardziej zaawansowanych. Systemy komunistyczne zakładały większą dbałość państwa o ludzi. Jako, że w każdym społeczeństwie żyją i kobiety i mężczyźni, to optymalny byłby system pośredni. System trzeciej drogi. Z demokracją, gospodarką wolnorynkową i pomyślną polityką państwa odnośnie obywateli (bezpłatnej opieki zdrowotnej, edukacji, podstawowych informacji i wystarczających osłon społecznych).

WARUNKOWANIE BIOLOGICZNE I SPOŁECZNE

Bardzo ciekawie przedstawia się problem natury i kultury (ang. nature and nurture) przy porównywaniu płci. Jest faktem, że płcie różnią się. Różnice leżą nie tylko w anatomii i morfologii, lecz także w psychikach i predyspozycjach.
Które z tych różnic wynikają z natury płci, czyli mają podłoże genetyczne lub wczesnomodyfikacyjne, a które wynikają z wychowania, edukacji i zwyczajów?
Stwierdzono naukowo, że kobiety osiągają lepsze wyniki w uczeniu się języków, są mniej pewne siebie i mają mniejszą od mężczyzn skłonność do indywidualizmu. Mężczyźni są wyraźnie lepsi od kobiet w przedmiotach ścisłych i abstrakcyjnych i w orientacji w terenie. Są także agresywniejsi. Różnic tych nie da się zatrzeć bez niepotrzebnych nieszczęść lub śmieszności.
Wydaje się natomiast, że kobiety prowadzą samochody równie dobrze jak mężczyźni, ci zaś gotują równie dobrze jak kobiety. Szkoci noszą spódnice. Obserwowana w większości przypadków przewaga danej płci ma zatem charakter czysto kulturowy.
Tak więc feminizm, w swojej ortodoksyjnej formie, mija się z prawdą gdy głosi, że np. kobiety są równie sprawnymi matematyczkami, co mężczyźni i trzeba na siłę uszczęśliwiać matematyką tą samą liczbę dziewcząt, co chłopców.
Istnieje także feminizm w formie łagodnej, uznający naturalne różnice, ale i zauważający na przykład, że wśród kobiet zdarzają się znakomite matematyczki. Jest ich mniej, ale w zdrowym społeczeństwie powinny mieć warunki i swobodę rozwoju. I z takim feminizmem trudno się nie zgodzić.

MACIEJ PANCZYKOWSKI

 Autor wortalu: Maciej Panczykowski, Copyright © 2003-2018 by Maciej Panczykowski