Nauki przyrodnicze
MENU
STRONA GŁÓWNA
Przyroda polska
Zdjęcia natury
Fizyka teoretyczna
Biologia teoretyczna
Biochemia
Biologia molekularna
Ornitologia
Rośliny Polski
Botanika
Zoologia
Internetowe ZOO
Związki czynne roślin
Pierwiastki
chemiczne
Chemia nieorg.
Chemia organiczna
Ciekawostki
biologiczne
Ciekawostki
fizyczne
Ciekawostki
chemiczne
Ciekawe książki
Ciekawe strony www
Słownik

INFO
INFO O AUTORZE
KONTAKT

Do działu: BIOLOGIA TEORETYCZNA →

Współpraca a pasożytnictwo

Pasożytnictwo to zjawisko, o którym mówimy wtedy, gdy jedna strona zyskuje kosztem strat strony drugiej.
Współpraca (kooperacja) może być uważana za zjawisko przeciwstawne. Obydwie strony zyskują na współpracy i to więcej niż wtedy, gdy działają osobno.

Aby dokładniej omówić powyższe zjawiska, różnice między nimi i przyczyny ich istnienia w przyrodzie, musimy bliżej przyjrzeć się najbardziej popularnej i najlepiej zbadanej grze w biologii teoretycznej (i także w ekonomii i socjologii). Jest to tzw. dylemat więźnia (PD, ang. prisoner's dilemma).
Nazwa gry pochodzi od konkretnej sytuacji z życia wziętej: policja łapie dwóch przestępców i aresztuje ich tymczasowo. Zostają oni umieszczeni w dwóch osobnych pomieszczeniach i tam są przesłuchiwani. Każdy podejrzany ma do wyboru: albo będzie "sypał" drugiego podejrzanego (grał strategię D), albo będzie milczał (grał strategię C). Spójrzmy teraz na poniższą tabelę, zwaną fachowo macierzą wypłat:

dylemat więźnia

Jeśli obydwaj gracze będą milczeć (CC), to możemy mówić o współpracy między nimi. Nagroda za to jest taka, że będzie bardzo trudno postawić któremukolwiek z nich zarzut. Jeśli obydwaj podejrzani będą się wzajemnie oskarżać i nie będą w ogóle współpracować (DD), to podzielą się karą. Jeśli jeden będzie milczał, a drugi - sypał (CD lub DC), to ten który sypał wyjdzie na wolność, a cała kara spadnie na tego, który próbował być solidarny.

Analizując powyższą tabelę widzimy, że nagroda za współpracę jest wysoka i równa dla obydwu stron (5), ale nie jest ona najwyższa. Istnieje jeszcze nagroda za "sypanie" solidarnego kolegi, wynosząca 7. Jest ona zwana pokusą zdrady i związana jest z wykorzystaniem strony, która nie zdradza i przez to ponosi największą stratę (-2).

Jak myśli więzień umieszczony w osobnym pomieszczeniu i kalkulujący swój interes? Jeśli zagram C, a druga strona zagra C, to dostanę 5. Natomiast, jeśli zagram D, a druga strona zagra C, to dostanę 7, czyli więcej. Jeśli druga strona będzie grać D, to mnie znowu bardziej opłaca się grać D, bo 0 > -2. A więc kalkulujący więzień stwierdzi, że zdecydowanie lepszą strategią jest D. Problem w tym, że drugi więzień też kalkuluje i też zagra D. W konsekwencji doprowadza ich to do rozdania DD, które jest tzw. równowagą tej gry, ale wcale nie jest dla nich rozwiązaniem najlepszym, bo obopólnie lepsza byłaby współpraca (5 > 0). Jest to tzw. równowaga nieoptymalna.
Dochodzimy tutaj do pewnego paradoksu:

OBYDWIE STRONY, KALKULUJĄC SWÓJ INTERES Z OSOBNA, DOPROWADZAJĄ DO REZULTATU NIEKORZYSTNEGO DLA KAŻDEJ Z NICH

Tego typu zjawiska pojawiają się wtedy, gdy strony nie umawiają się, lecz konkurują ze sobą i próbują się nawzajem wykorzystać. Na przykład, podczas zimnej wojny, strategia D oznaczała: zbroić się, a C - dogadać się pokojowo. Zbroiły się: Rosja i USA i doprowadziły do sytuacji, w której żadna strona nie była bardziej bezpieczna, ale każda musiała tracić dużo pieniędzy na budowę rakiet.

Drugim przykładem są konkurujące ze sobą firmy na wolnym rynku. Strategia D oznacza obniżanie ceny swego produktu celem pokonania produktu firmy konkurującej. Jeśli jednak obydwie firmy to zrobią, to sprzedaż im nie wzrośnie, a wskutek niższych cen, będą one miały mniejsze zyski. A mniejsze zyski to cięcia kosztów, zwalnianie pracowników i rosnące bezrobocie. Zatem, walka cenowa jest dobra dla klientów, ale szkodzi pracownikom. A klienci to w większości pracownicy... Jest to wielki problem gospodarki wolnorynkowej.

Równowaga nieoptymalna pojawia się także wtedy, gdy każda strona zagrywa D nie dlatego, że konkuruje i brzydzi się współpracą, ale dlatego, że boi się wykorzystania.
W relacjach damsko-męskich może się to stać przyczyną braku bliższej zażyłości mimo, że strony uważają się nawzajem za atrakcyjne.

Wniosek z gry - dylematu więźnia jest tak pesymistyczny, że w przyrodzie nie powinniśmy obserwować żadnych przejawów współpracy. A jednak zdarza się ona nawet wśród organizmów niespokrewnionych. Dzieje się tak wtedy, gdy współpraca jest niezbędna do przetrwania, lub wtedy, gdy strony zmieniają swoją strategię, wskutek tego, że "pierwsze rozdanie" do niczego korzystnego nie doprowadziło. Jest przecież możliwe, by osobniki spotykały się nie tylko raz (szczególnie u gatunków społecznych).

W naturze można także zaobserwować przypadki wykorzystywania jednych organizmów przez inne. Takie przypadki niedawania i brania to tzw. pasożytnictwo. Istnieje ono albo dlatego, że w ewolucji organizmu-dawcy (grającego C) nie powstały jeszcze mechanizmy radzące sobie z wykorzystywaniem przez pasożyta (grającego D) albo dlatego, że pasożyt potrafi skutecznie roznieść swe potomstwo na inne osobniki, zanim zostanie pokonany ("ukarany") przez żywiciela.

Współpraca jest wysoko ceniona przez ludzi ze zmysłem etycznym, dla których może ona trwać stabilnie wskutek dotrzymywanej umowy. Natomiast, wykorzystywanie jednych ludzi przez innych jest zwykle postrzegane jako niemoralne. Poza tym, współpraca ma duże znaczenie praktyczne, gdyż kooperatorzy mają dzięki niej czyste sumienia, a konflikty między nimi są zredukowane.
Przyszłość należy do społeczeństw, w których korzyści odnoszą wszyscy ludzie, a nie tylko drobne grupy ludzi kosztem wyzyskiwanej reszty.

MACIEJ PANCZYKOWSKI

 Autor wortalu: Maciej Panczykowski, Copyright © 2003-2018 by Maciej Panczykowski