Nauki przyrodnicze
MENU
STRONA GŁÓWNA
Przyroda polska
Zdjęcia natury
Fizyka teoretyczna
Biologia teoretyczna
Biochemia
Biologia molekularna
Ornitologia
Rośliny Polski
Botanika
Zoologia
Internetowe ZOO
Związki czynne roślin
Pierwiastki
chemiczne
Chemia nieorg.
Chemia organiczna
Ciekawostki
biologiczne
Ciekawostki
fizyczne
Ciekawostki
chemiczne
Ciekawe książki
Ciekawe strony www
Słownik

INFO
INFO O AUTORZE
KONTAKT

Do działu: BIOLOGIA MOLEKULARNA →

Transpozycja

Transpozony to geny, mające zdolność przemieszczania się wewnątrz całego materiału genetycznego komórki. Występują one zarówno u Procaryota jak i Eucaryota.
U prokariontów, transpozony zawsze kodują białka, które umożliwiają im przemieszczanie się (transpozycję). Najważniejsze z nich to transpozaza. Jest to enzym, który rozpoznaje krótkie sekwencje na bokach transpozonu, określające jego granice i informujące tym samym, że odcinek między nimi należy wyciąć. Transpozony mogą:
  • tylko zmieniać swoje położenie - transpozony niereplikacyjne.
  • kopiować się tak, że oryginał pozostaje na miejscu, a kopia zmienia swoje położenie - transpozony replikacyjne (zob.rys.1).
U Eucaryota natomiast nie wszystkie rodzaje transpozonów są samodzielne. Te, które nie kodują transpozazy, muszą zależeć od innych, skaczących sekwencji DNA, umożliwiających im przemieszczanie przy okazji swoich własnych działań.

transpozycja
Rys.1. Przykład transpozycji 1. Niereplikacyjnej, 2. Replikacyjnej.

Obecność takich specyficznych odcinków DNA, jakimi są transpozony, nasuwa bardzo ważne refleksje.
Organizmy służą genom do przetrwania, a nie odwrotnie. Organizmy to skomplikowane sposoby genów na to, aby przeżyć. Osobnik tworzony jest przez zespół genów, które współpracując ze sobą, przyczyniają się do wspólnego sukcesu, którego wymiarem jest ilość wydanego przez osobnika potomstwa. Im więcej będzie potomstwa, tym więcej kopii genów (właściwie alleli) znajdzie się w ich organizmach.

Dla allelu liczy się tylko jego własne przetrwanie, ale jako, że nie ma organizmów, które kodowane są przez jeden allel, musi on umieć współpracować z innymi, którym pomaga przetrwać tylko dlatego, że one są niezbędne dla niego. We współpracy kryje się jednak egoistyczny interes. Właśnie dlatego każdy gen jest samolubny, gdyż przeżywa ten, który dba o siebie, choć formy tej troski mogą przybierać bardzo wyrafinowaną i złudną formę.

Transpozony są natomiast przykładem genów na wskroś samolubnych. Nie biorą one bowiem udziału we współtworzeniu organizmu. Załatwiają one swoje interesy, korzystając z pracy innych genów i dostając się do organizmów potomstwa niejako "na gapę". One same niewiele szkodzą, ale też zazwyczaj nie pomagają, a ich jedynym zajęciem jest "skakanie" po materiale genetycznym.

U prokariontów zdarzają się co prawda transpozony, niosące gen z odpornością na antybiotyk. One więc przyczyniają się do przetrwania bakterii jako całości. Tym "podskakującym" genom należy więc zwrócić honor.
Pozostałe transpozony mogłyby tylko zaszkodzić, gdyby wykonywały skoki po genomie zbyt często. Wstawienie transpozonu w dowolne miejsce chromosomu ma bowiem charakter dużej mutacji typu insercji, która, jak na porządną mutację przystało, może przerwać funkcjonalność jakiegoś ważnego genu. Transpozony muszą się więc liczyć z grupą. Powodując śmierć organizmu, same ginęłyby razem z nim. Z tego powodu posiadają one wiele zabezpieczeń, ograniczających liczbę skoków. Zabezpieczenia te, mówiące im: „bądź grzeczny” są w ich własnym interesie, gdyż chodzi przecież o to, aby "na złość mamusi nie złamać sobie rączki".

MACIEJ PANCZYKOWSKI

 Autor wortalu: Maciej Panczykowski, Copyright © 2003-2018 by Maciej Panczykowski